Sebastian Vettel at the end of the gruelling SIngapore GP Getty Images

Sebastian Vettel w pięknym stylu wygrał GP Singapuru! Trzeci na podium stanął Mark Webber, który przez cały wyścig walczył o pozycję z Fernando Alonso. Ze srebra może cieszyć się Jenson Button.

 
Seba zdążył przyzwyczaić nas do świetnych startów. Startujący z pole position Niemiec obronił swoją pozycję i od początku wyścigu mógł w spokoju skupić się na perfekcyjnej jeździe i wykręcaniu najlepszych czasów. Niestety, Mark Webber stracił swoją drugą pozycję na rzecz Jensona Buttona i Fernando Alonso. Największe straty na starcie poniósł Lewis Hamilton, który spadł na ósmą pozycję.
 
Już po drugim okrążeniu, obrońca tytułu miał 2.6 sekundy przewagi nad goniącym go Jensonem Buttonem. Z każdym kółkiem Niemiec powiększał ten dystans. Jedenaste okrążenie to awans Marka Webbera - Australijczyk 'na dwie raty' wyprzedził kierowcę Ferrari - Fernando Alonso.
 
Po wyrównanym pojedynku w alei serwisowej na 13. okrążeniu, Felipe Masa i Lewis Hamilton postanowili zmierzyć się na torze, w wyniku czego obaj musieli ponownie zjechać na pit stop - Brazylijczyk 'doturlał' się do mechaników z przebitą oponą, Anglik natomiast zmuszony był do wymiany przedniego skrzydła. Sędziowie uznali, że winę za kolizję ponosi kierowca McLarena - kara przejazdu przez aleję.
 
Vettel po raz pierwszy w alei serwisowej pojawił się na 16 okrążeniu, w jego ślady poszedł także goniący go Button. Po sprawnej odprawie, obaj szybko znaleźli się na torze, nie zamieniając się pozycjami. Wcześniej pozycję na rzecz Alonso stracił nasz drugi kierowca.
 
Seba od początku kontrolował wyścig. Na półmetku miał już ponad 19 sekund przewagi nad Buttonem. Po drugim zjeździe Alonso do boksów, Mark przesunął się na trzecią pozycję
 
Jak nakazuje tradycja, podczas GP Singapuru, na torze musi pojawić się samochód bezpieczeństwa. Tak też się stało po błędzie Michaela Schumachera, który wjechał w bolid Sergio Pereza na 31. okrążeniu. Wielu kierowców postanowiło wykorzystać sytuację na torze i zjechać do boksów. Sebastian Vettel i Mark Webber po raz drugi wpadli z wizytą do swoich mechaników. Vettel - Button - Alonso - Webber - Di Resta
 
Safety Car zniknął z toru pod koniec okrążenia numer 34. Walka Australijczyka z Hiszpanem trwała od początku wyścigu. Po kapitalnym manewrze Webbera, kierowcy po raz kolejny zamienili się miejscami na 35. kółku. Mimo iż Sebastian nie skorzystał zbytnio na pojawieniu się srebrnego SLSa na torze, tracąc wypracowaną wcześniej 20 sekundową przewagę, to utrzymał swoje dobre tempo, stale wykręcał coraz lepsze czasy i zwiększał dystans do reszty stawki.
 
Okolice 50 okrążenia - po wizycie w boksie, Webber wyjeżdża na tor za Hamiltonem. Anglik ma jednak mocno zniszczone opony, zostaje szybko wyprzedzony i sam wkrótce pojawia się w pit lane. Kolejnym kierowcą, który zameldował się w alei był Button, niedługo po nim tor opuścił Alonso.
 
Wielkie emocje na koniec. Na 3 okrążenia do końca wyścigu, Jenson Button niebezpiecznie zaczął się zbliżać do lidera wyścigu. Dodatkową przeszkodą i utrudnieniem dla obu byli dublowani kierowcy. W międzyczasie wyścig zakończył Jaime Alguersuari, rozbijając bolid o bandę.
 
Vettel - Button - Webber - Alonso - Hamilton : w takiej kolejności przekracza linię mety na Singapore Street Circuit najlepsza piątka niedzielnego Grand Prix!
 
Cóż, koronację Sebastiana musimy odłożyć. Przynajmniej do GP Japoni, które już za dwa tygodnie!

 

 


Komentarze

    Dodaj komentarz

    * Wszystkie pola muszą być wypełnione.
    Postaraj zmieścić się w 2000 znakach :
    Przepisz słowo z obrazka obok, aby móc zamieścić komentarz.

    Artykuł Szczegóły