Red Bulletin

Kolejny gigant 
z wyspy Skye

DannyPL.jpg

Jeśli nie widziałeś Danny’ego MacAskilla, widocznie
nie korzystasz z YouTube’a. Niezwykły filmik prezentujący ulice Edynburga od zupełnie innej
strony zmienił jego życie. Co następne? Szkocja.

Jeszcze przed trzydziestką Angus MacAskill mierzył 240 cm i ważył ponad 177 kg. Obwód jego talii wynosił 203 cm, jego dłonie były wielkości patelni, a historie
o jego siłowych wyczynach docierały daleko poza granice niewielkiej kolonii szkockich imigrantów w Cape Breton
w Nowej Szkocji, gdzie mieszkał. Angus, łagodny olbrzym o kręconych czarnych włosach i przyjacielskich, głęboko osadzonych niebieskich oczach, zawsze był gotowy do pomocy, gdy rozchorował się koń, a trzeba było zaorać pole lub naprawić stodołę. W 1849 roku sprytny amerykański łowca talentów zabrał go w trasę po południowej Kanadzie i USA.

Gdziekolwiek się pojawiał, przyciągał oniemiałe z wrażenia tłumy. Całkiem nieźle w ten sposób zarabiał i mógł wspierać finansowo rodziców oraz rodzeństwo. Gdy rabusie wsiedli do pociągu, którym zmierzał na zachód, wystarczyło, że Angus wstał – i natychmiast rozpędził złodziei. Pewnego razu postawił drinki wszystkim gościom w barze, a sam podszedł do 64-kilogramowej beczki whisky, szybko i z łatwością pozbył się zatyczki i podniósł beczkę, wznosząc nią toast. Wrócił do domu w połowie lat 50. XIX w., kupił młyn zbożowy, wybudował sklep
(z wysokimi na 275 cm futrynami) i stał
się ukochanym członkiem lokalnej społeczności do czasu, aż zachorował w sierpniu 1863 roku. Wrócił do domu rodziców, powiększono jego łóżko z dzieciństwa, ale nie przeżył nawet tygodnia. Zmarł we śnie 8 sierpnia 1863 roku w wieku 38 lat.

W kwietniu 2009 roku, 146 lat później, młody mężczyzna nazywający się Daniel MacAskill, pochodzący z wyspy Skye, potomek szkockiego olbrzyma, usadowił się na kanapie ze współlokatorem Dave’em Sowerbym i dwoma przyjaciółmi w jego mieszkaniu w Edynburgu. Wcisnęli play i obejrzeli nakręcony przez Sowerby’ego film: trwający 5 minut i 38 sekund, prezentujący MacAskilla na rowerze trialowym w Edynburgu, wykonującego triki na ogrodzeniach, schodach, chodnikach, a nawet na drzewie. Z uznaniem pokiwali głowami, wygłosili kilka sarkastycznych komentarzy i zmienili kanał, by obejrzeć serial „Głowa rodziny”. Później tego wieczoru jeden ze sponsorów MacAskilla,
Inspired Bicycles, zamieścił wideo
na YouTubie.

Przeczytaj całą historię w najnowszym numerze Red Bulletina.


Komentarze

    Dodaj komentarz

    * Wszystkie pola muszą być wypełnione.
    Postaraj zmieścić się w 2000 znakach :
    Przepisz słowo z obrazka obok, aby móc zamieścić komentarz.

    Artykuł Szczegóły