110166868KR180_Malaysian_F1.jpg

Malezja zdobyta! Na torze w Kuala Lumpur szans rywalom ponownie nie dał znakomity Sebastian Vettel. Młody Niemiec prowadził od początku do końca wyścigu.

Wbrew wszelkim zapowiedziom i prognozom, wyścig przebiegał dosyć spokojnie. Popołudnie na torze w Sepang było suche, jednak wiszące na malezyjskim niebie czarne chmury sprawiły, że nie można było jednoznacznie wykluczyć opadów deszczu.

 

'Kocham to, co robię i chyba nie mógłbym być bardziej szczęśliwy na tym etapie rywalizacji' - Sebastian Vettel

 

Seb był bezkonkurencyjny i pewnie zmierzał po drugie w tym sezonie zwycięstwo. Pozostałe miejsca na podium padły łupem Jensona Buttona i Nicka Heidfelda. Doświadczony Niemiec, zastępujący Robera Kubicę, zdołał utrzymać swą pozycję przed napierającym Markiem Webberem. Kolejne lokaty przypadły w udziale Massie, Alonso, Hamiltonowi, Kobayashiemu, Schumacherowi i di Reście. To nie był najlepszy wyścig naszego australijskiego kierowcy. 'Miałem słaby start, coś złego działo się z KERSem, nie mogłem nic zrobić' - komentował Mark, który aż cztery razy zmieniał opony...

  

null
 

Podsumowując, GP Malezji należy zaliczyć do bardzo udanych startów. Seb prowadzi w klasyfikacji z kompletem punktów, za nim znajduje się Jenson z 26 oczkami. Trzecie miejsce okupują ex aequo Mark i Lewis. Również klasyfikacja konstruktorów została zdominowana przez nasz team - z 72 punktami i 24 punktową przewagą nad McLarenem pewnie zmierzamy po kolejny puchar!

Mamy tylko nadzieję, że kłopoty z bolidem Marka zostaną rozwiązane do kolejnego weekendu F1 w Szanghaju, gdzie zobaczymy obu naszych kierowców na podium!
 


Komentarze

    Dodaj komentarz

    * Wszystkie pola muszą być wypełnione.
    Postaraj zmieścić się w 2000 znakach :
    Przepisz słowo z obrazka obok, aby móc zamieścić komentarz.

    Artykuł Szczegóły