Jeden z najlepszych kite surferów na świecie - Maciek Kozerski wpadł na bardzo oryginalny pomysł! Polak uznał, że ciekawie by było przejść się po wodzie. Ciekawe, kim się inspirował... Jedno jest pewne - izraelskie Jezioro Tyberiadzkie to idealna miejscówka na wykonanie takiego questa!
Wraz ze swoim teamem, w składzie którego znajdował się sześciokrotny mistrz wakeboardingu - Lior Eliyahu, spędził cztery dni nad projektem o kryptonimie Cud. Do tej pory, o chodzeniu po wodzie przeczytać można było tylko w Nowym Testamencie. Kwestią honoru było wykonanie zadania bez udziału grafików komputerowych, czy jakichkolwiek sztuczek technologicznych...
Joerg Mitter/Global Newsroom
Jako że czterodniowe zmagania z nieprzychylną i wyjątkowo niewdzięczną taflą wody odbywały się na Jeziorze Tyberiadzkim, cała załoga liczyła, że znajdujący się niedaleko brzegu słynny kościół w Kafarnaum ułatwi wykonanie epickiego wyczynu... Plan był taki - rozpędzić się, puścić kite i dołączyć do bardzo wąskiego grona chodzących po wodzie. Łatwo powiedzieć!
Predrag Vuckovic/Global Newsroom
Chyba nikogo nie zdziwi fakt, że pojawiły się trudności! Gdy za mocno wiało, fale były zbyt wysokie - analogiczny problem uniemożliwiał osiągnięcie sukcesu przy bezwietrznej pogodzie...
Joerg Mitter/Global Newsroom
26-letni warszawiak wpadał do wody przy dużej prędkości ponad 50 razy, przez co musiał powtarzać wszystko jeszcze raz i jeszcze raz...
Stefan Stau/Global Newsroom
Po trzech dniach zmagań, w końcu udało się wykonać idealne ujęcie - chodzący po wodzie Polak, a w tle historyczny kościół. 'Zrobiliśmy to bez jakiś sztuczek, dymu, czy luster' - podsumował dumnie Maciek.
Predrag Vuckovic/Global Newsroom
Komentarze
Dodaj komentarz