Mając zaledwie 23 lata, zabłysnęła na scenie światowego surfingu. Teraz czas na snowbording. A to już zupełnie inna bajka...
Podczas surfowania na falach, które większość woli tylko oglądać z brzegu, Maya Gabeira przeżyła zderzenie ze skuterem, który złamał jej nos w 12 miejscach.
Teoretycznie snowboarding powinien być dla niej bułką z masłem. Ale przy pierwszych próbach na oślej łączce w górach Kalifornii cztery miesiące temu, przejechała zaledwie kilka metrów i upadła. „Każdy powtarzał: Będziesz świetna, przecież to jest jak surfing” – mówi, a jej zaraźliwy śmiech zwiastuje zaskakującą pointę – „Złamałam rękę!”.
Ostatnie miesiące Gabeira spędziła, dochodząc do siebie w domu na Hawajach. W kwietniu wróciła do formy i do Kalifornii, w samą porę na odebranie czwartej nagrody Billabong XXL Global Big Wave za całokształt osiągnięć. Nagroda była ukoronowaniem świetnego sezonu. Skutkiem działania prądu El Niño były wielkie fale w najlepszych spotach surfingowych świata: od lodowatych wód Mavericks w Kalifornii, przez nawiedzane przez rekiny Dungeons w RPA, aż do Teahupoo na Tahiti. W grudniu zeszłego roku 15-metrowe kolosy zaczęły rozbijać się o brzeg Waimea Bay, więc zorganizowano tam legendarne już zawody w big wave surfingu im. Eddiego Aikau.
„To był pracowity rok” – mówi Maya. „Szybko wbiłam się w rytm. Czułam się coraz pewniej, dzięki tak częstemu surfowaniu na dużych falach”.
Żadna inna dama surfingu nie ściga wielkich fal po całej kuli ziemskiej tak, jak robi to Gabeira. „Maya myśli sobie: Chcę tego” – mówi Carlos Burle, mentor Gabeiry. „I ona naprawdę tego chce, jest wojowniczką. To się da wyczuć”.
Ale nie od samego początku. O ile opalona skóra i rozjaśnione słońcem włosy Gabeiry są cechami charakterystycznymi dla brazylijskich piękności, to jej umięśnione ramiona, mocne nogi, liczne zadrapania i siniaki na całym ciele świadczą o czymś zupełnie innym. Jej głos jest wyjątkowo gruby i jak każdy Cariorca, Maya delikatnie zaciąga.
Pełna wersja tekstu znajduje się w czerwcowym wydaniu Red Bulletina.

Komentarze
Dodaj komentarz