Dziewięciokrotny mistrz świata, Orlando Duque, znów jest u szczytu formy! Po zwycięstwie na Rapa Nui, przyszedł czas na zdobycie Jukatanu. Wszystko wskazuje na to, że tegoroczna edycja Światowej Serii Red Bull Cliff Diving będzie zdominowana przez Kolumbijczyka.
W zeszłym roku, 36-latek musiał uznać wyższość Brytyjczyka - Gary Hunt zdobył tytuł mistrza świata, mając 15 punktów przewagi nad drugim Orlando, jednak Kolumbijczyk traktuje miniony sezon, jako okres przejściowy.
'Czuję, że jestem w o wiele lepszej formie, niż rok temu. Jestem po prostu szczęśliwy, stary' - Orlando Duque |
'Zeszły sezon był trudny' - powiedział Duque. 'Nauczyłem się kilku nowych skoków, musiałem trochę nad nimi popracować. Pomiędzy zepsuciem skoku, a jego idealnym wykonaniem jest tylko cienka linia. Podczas przygotowań do sezonu, skupiłem się na jakości i precyzji - wygląda na to, że się opłaciło. Czuję, że jestem w o wiele lepszej formie ,niż rok temu. Jestem po prostu szczęśliwy, stary'
Pozostałe stopnie podium należały odpowiednio do wciąż panującego mistrza Hunt'a i doświadczonego Ukraińca. Slava Polyeshchuk do końca nie był pewien, czy dane mu będzie zdobyć medal... było naprawdę ciasno! Cyrille Oumedjkane był tuż za pudłem ze stratą 2.3 punktu, Michal Navratil sklasyfikowany został na miejscu piątym, a Steven LoBue na szóstym. Ze swojego występu może być także zadowolony posiadacz dzikiej karty - Jonatan Paredes. Meksykanin po raz pierwszy pokazał się wśród światowej elity i ostatecznie zajął dobre, siódme miejsce. Więcej wyników pod TYM linkiem.
Teraz przenosimy się do Europy! 22 maja będziemy gościć w Atenach. Już teraz zapraszamy was na transmisję z greckich zawodów, o szczegółach poinformujemy wkrótce. Stay tuned!
Komentarze
Dodaj komentarz