RED BULL X-ALPS 2009
Po dziesięciu dniach tortury, Christian Maurer dotarł na linię mety zawodów Red Bull X-Alps 2009 w Monako. 29 lipca o godzinie 11:24, 26-letni Szwajcar wylądował na plaży w Monte Carlo stając się zwycięzcą całej rywalizacji.
Po fizycznej i psychicznej torturze, Christian Maurer zakończył na pierwszym miejscu swój udział w Red Bull X-Alps 2009. Szwajcar był uzbrojony jedynie w paralotnię i niezbędny sprzęt do pokonywania górskich szlaków, a jednak udało mu się pokonać imponujący dystans 1,376 kilometerów w zaledwie 10 dni! Dotychczasowy lider zawodów, Alex Hofer dotarł na metę z ponad jednodniową stratą do swojego rodaka.
Obaj szczęśliwie dotarli do mety, jednak luksusowe warunki jaki tam zastali były czymś zupełnie odległym od tego z czym mierzyli się w ciągu ostatnich dni. Dotarcie do każdego z punktów zwrotnych wyścigu, szczytów Gaisberg (Austria), Watzmann (Niemcy), Großglockner (Austria), Marmolada (Włochy), Matterhorn (Szwajcaria), Mont Blanc (Francja) oraz Mont Gros (Francja) nie miało niczego wspólnego z luksusem. Dodatkowo Maurer musiał przezwyciężyć wyjątkowo trudne warunki atmosferyczne: ciężkie opady, burze i ekstremalnie wysokie temperatury. Jednak na każdą z tych niedogodności Szwajcar odpowiadał doskonałą taktyką, która zakładała przemienną kombinację lotów na paralotni i marszu szlakami górskimi.
Trzecie miejsce zajął Amerykanin Hozna Rejmanek, stając się jedynym zawodnikiem spoza Europy, któremu udało się osiągnąć dobry wynik. Nasz reprezentant, Filip Jagła, ukończył wyścig na 17 pozycji, stając się pierwszym w historii Polakiem, który nie odpadł z rywalizacji. Tylko 18 zawodników z 29 startujących zostało klasyfikowanych do finałowych wyników.
Na mecie Maurer był totalnie wykończony: “Moje ciało jest na skraju wyczerpania. Przez najbliższe dni nie chcę ruszać się nawet na metr! Podczas całego wyścigu czułem się na granicy swoich wytrzymałości, jednak gdy udało mi się wylądować w Monako, poczułem się psychicznie spokojniejszy!”
W sumie Szwajcar spędził 42.17 godziny w powietrzu i biegł przez 87.32 godzin (odpoczywając przez zaledwie 100 godzin!). 999 kilometrów z 1,376 dystansu pokonał lecąc na paralotni.
Komentarze
Dodaj komentarz