ogier-best-worst-day-wrc Citroën Racing Media

Gwiazda Citroëna i Red Bull Racing World Rally Championship - Sébastien Ogier, od swojego debiutu w Rajdowych Mistrzostwach Świata w 2008 roku miał wiele wzlotów i upadków... Chcecie wiedzieć, jak wspomina te chwile?

Najlepszy Dzień
'Trudno wskazać jednoznacznie któryś z eventów, ponieważ zaliczyłem już wiele udanych rajdów. Największą przyjemność z jazdy sprawiają mi rajdy Nowej Zelandii i Finlandii. Gdy jesteś pewny siebie, masz dobrą formę, możesz tam naprawdę nieźle zaszaleć. Jeśli jednak chodzi o wynik, z pewnością będzie to Portugalia 2010 - moje pierwsze zwycięstwo w mistrzostwach świata. Lubię tamtejsze oesy, a sposób w jaki odniosłem zwycięstwo był niesamowicie satysfakcjonujący. Okej, można wygrywać wyścigi, podczas gdy wszystko jest loterią, każdy ma problemy i nie ma faworyta. Jednak w Portugalii było inaczej. Za plecami czułem oddech mojego team-mate'a - Sébastiena Loeba, który naprawdę mocno naciskał, więc tym bardziej cieszyłem się z utrzymanej pozycji i pierwszego złota w WRC.'

'To część tego sportu - po każdej porażce trzeba się szybko podnieść, zapomnieć.'

Najgorszy dzień
'Cypr 2009 był okropny. Zero przyjemności z jazdy - oesy są wolne, cały czas walczysz z samochodem, aby odpowiednio wejść w zakręt. Pamiętam, że jechaliśmy w trudnych warunkach - niektóre odcinki były bardzo błotniste i śliskie. Kilka razy obróciłem samochód na zakrętach, aż w końcu zaliczyliśmy dachowanie. Udało się kontynuować wyścig, jednak nie ukończyć - stanęliśmy 2000 metrów przed linią mety... To część tego sportu - po każdej porażce trzeba się szybko podnieść, zapomnieć. Oczywiście myślisz jeszcze o popełnionym błędzie, ale nie ma na to zbyt wiele czasu, ponieważ trzeba skupić się na kolejnym wyścigu.'
 


Komentarze

    Dodaj komentarz

    * Wszystkie pola muszą być wypełnione.
    Postaraj zmieścić się w 2000 znakach :
    Przepisz słowo z obrazka obok, aby móc zamieścić komentarz.

    Artykuł Szczegóły