Na kilka dni przed rywalizacją w ramach Mistrzostw Świata Red Bull Crashed Ice w Holandii udało nam się porozmawiać z Jakubem Owczarkiem, który po raz kolejny będzie reprezentował nasz kraj w tych ekstremalnych zawodach! Kuba pochodzi z Sosnowca i jest graczem amatorskiej ligi hokeja na lodzie w barwach Zagłębia Sosnowiec.
- W jakiej formie jesteś po ostatniej rywalizacji Red Bull Crashed Ice w USA?
Jestem cały czas w dobrej formie, czuję się naprawdę dobrze przygotowany do wyścigów w tym sezonie. Po St. Paul co prawda zostało jeszcze kilka stłuczeń i siniaków ale powoli dochodzę do siebie
- Co było Twoim najmocniejszym, a co najsłabszym punktem w rywalizacji w USA?
Mocna strona to na pewno doświadczenie nabyte w poprzednich edycjach Red Bull Crashed Ice ale też szybkość i raczej brak oporów przed nadmierną stromizną toru.
Najsłabszy punkt? Cóż…może to, że nie zawsze udaje się wylądować na dwóch nogach, ale to chyba problem każdego zawodnika w ice cross downhillu.
- Co sądzisz o zwycięstwie Kyla Croxalla, czy uważasz, że w tym roku zdetronizuje Fina Arttu Pihlainena?
Oczywiście gratuluję Kyle’owi zwycięstwa w pierwszej edycji tegorocznej rywalizacji ale z całym szacunkiem wątpię żeby udało mu się zdetronizować Arttu Pihlainena. Tak naprawdę tylko drobny błąd w finale w St. Paul kosztował Arttu utratę pierwszego miejsca.
- Czy uważasz, że taki format rywalizacji w ice cross downhillu przyjąłby się w Polsce?
Mimo, że Polska nie należy raczej do krajów o wielkich tradycjach hokejowych czy też narciarskich to jestem niemal pewny, że tak spektakularny i widowiskowy sport jakim jest ice cross downhill przyjąłby się w naszym kraju
- Z jakim nastawieniem wybierasz się na drugi przystanek Mistrzostw Świata Red Bull Crashed Ice?
Jestem cały czas w dobrej formie, czuję się naprawdę dobrze przygotowany do wyścigów w tym sezonie. Po St. Paul co prawda zostało jeszcze kilka stłuczeń i siniaków ale powoli dochodzę do siebie
- Co było Twoim najmocniejszym, a co najsłabszym punktem w rywalizacji w USA?
Mocna strona to na pewno doświadczenie nabyte w poprzednich edycjach Red Bull Crashed Ice ale też szybkość i raczej brak oporów przed nadmierną stromizną toru.
Najsłabszy punkt? Cóż…może to, że nie zawsze udaje się wylądować na dwóch nogach, ale to chyba problem każdego zawodnika w ice cross downhillu.
- Co sądzisz o zwycięstwie Kyla Croxalla, czy uważasz, że w tym roku zdetronizuje Fina Arttu Pihlainena?
Oczywiście gratuluję Kyle’owi zwycięstwa w pierwszej edycji tegorocznej rywalizacji ale z całym szacunkiem wątpię żeby udało mu się zdetronizować Arttu Pihlainena. Tak naprawdę tylko drobny błąd w finale w St. Paul kosztował Arttu utratę pierwszego miejsca.
- Czy uważasz, że taki format rywalizacji w ice cross downhillu przyjąłby się w Polsce?
Mimo, że Polska nie należy raczej do krajów o wielkich tradycjach hokejowych czy też narciarskich to jestem niemal pewny, że tak spektakularny i widowiskowy sport jakim jest ice cross downhill przyjąłby się w naszym kraju
- Z jakim nastawieniem wybierasz się na drugi przystanek Mistrzostw Świata Red Bull Crashed Ice?
Jak zwykle bojowym! Po rywalizacji w USA zdaję sobie sprawę, że finały są w moim zasięgu, teraz chciałbym zrobić kolejny krok na przód i awansować przynajmniej do 1/32. Jestem przygotowany na twardą walkę i na pewno zostawię serce na lodzie!
- Czego Ci życzyć na parę dni przed rywalizacją w Holandii?
Szybkości ale przede wszystkim uniknięcia kontuzji :)
- Czego Ci życzyć na parę dni przed rywalizacją w Holandii?
Szybkości ale przede wszystkim uniknięcia kontuzji :)
Życzymy zatem Kubie samych sukcesów w nadchodzącej rywalizacji w ramach Mistrzostw Świata Red Bull Crashed Ice, która odbędzie się 3 i 4 lutego w mieście Valkenburg!
KALENDARZ MISTRZOSTW ŚWIATA RED BULL CRASHED ICE 2012:
13/14 stycznia Saint Paul (USA),
3/4 lutego Valkenburg (Holandia),
17/18 lutego Aare (Szwecja),
16/17 marca Quebec (Kanada)
Więcej informacji na redbullcrashedice.com
Komentarze
Dodaj komentarz