Gdańsk
Czwartkowe imprezy w Parlamencie na dobre wpisały się w studencki kalendarz trójmiejskich żaków, jednak to wczorajszy melanż pozostanie na długo w pamięci wszystkich zgromadzonych w gdańskim klubie. To, co działo się 6 kwietnia, przeszło najśmielsze oczekiwania sześciuset widzów, którzy uczestniczyli w ostatniej odsłonie polskiej edycji Red Bull I-Battle. Starzy Wariaci, czyli Michał Woźniak i Jacek Pawłowski, najlepiej rozkręcili publikę i ich gardła, dzięki czemu zwyciężyli!
Klub Parlament, położony w centrum gdańskiej starówki, w środową noc stał się miejscem muzycznych pojedynków. W Red Bull I-Battle osiem dwuosobowych drużyn wraz ze swymi iPodami staje na ringu w rywalizacji na dźwięki, by trafić w gusta i nastrój publiki, która siłą swoich gardeł typuje zwycięzców.
Finałowa bitwa była naprawdę zacięta! Zespół Pieśni i Tańca (Ola Zapolska i Kalina Dziubczyńska) zaczął od mocnego, rockowego uderzenia – 'Song 2' kapeli Blur. Starzy Wariaci nie pozostali w tyle... wybili na ring w strojach niedźwiedzi, puszczając między innymi 'Let Twist Again' i 'Cotton Eye Joe' zespołu Rednex, czym zdobyli znaczną część zdartych gardeł wszystkich imprezowiczów.
Dziewczyny w drugiej rundzie postawiły na swoje kobiece atuty i przy 'Tainted Love' Marilyna Mansona pokazały, na co je stać. Starzy Wariaci mimo wszystko się nie poddali – wjechali ze spokojnym kawałkiem 'Winds of Change' Scorpionsów i wyzwolili morze zapalniczek wśród publiki. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana! To właśnie repertuar ekipy Starych Wariatów podbił serca i głosy gdańskiej publiczności, wyciskając w rundzie finałowej poziom 120 decybeli! Panowie krótko podsumowali swoje zwycięstwo - 'Przyjechaliśmy tu, aby wygrać'.