Petr Pilat

null

Zawartość

Petr' szczegóły

Opis Petr

null

Petr Pilát uznawany jest za największy obecnie talent na scenie FMX i to nie tylko wśród Czechów. Zaliczył swojego pierwszego backflipa w wieku 14 lat!
Zgoda – Petr Pilát nie potrafi skakać tak spektakularnie, pewnie i agresywnie jak Nate Adams czy Travis „Cudowne dziecko” Pastrana, przynajmniej narazie. Ale ten młodzieniec z Pysely ma największą szansę na przejęcie pseudonimu Pastrany. 20 listopada 2005 roku na oczach 17000 widzów podczas zawodów FMX w Pradze wykręcił na swym KTM 125 bezbłędnego backflipa. A w świecie FMX to salto w tył jest trikiem, który odróżnia mężczyzn od chłopców. Petr miał wtedy zaledwie 14 lat. W tamtym czasie NIKT w tak młodym wieku nie zaprezentował salta w tył w powietrzu na motocyklu.


Petr wziął udział w swym pierwszym wyścigu motocrossowym w wieku sześciu lat. Jako siedmiolatek wygrał pierwsze zawody, a jako dziewięciolatek został mistrzem Czech w klasie 645cc. W wieku 10 lat po raz pierwszy spróbował FMX – dla adrenaliny, jak twierdzi. Jego motto brzmi „Kocham żyć i żyję, by jeździć!” - jeśli tylko pozwala na to szkoła. W międzyczasie młodą gwiazdę wsparła stara gwiazda: Petr Kuchar, pierwszy backfliper Europy i czeska legenda FMX, był przy Petrze, gdy ten zaliczał pierwsze backflipy, początkowo w basenie z gąbkami, a później już na dirtcie.


Petr ma już na koncie pewne triumfy. Ale były też mniej radosne momenty. W sierpniu 2004 roku zaliczył twarde lądowanie, uszkadzając płuca, wątrobę i śledzionę oraz łamiąc obydwie ręce. Miał 13 lat. Po przymusowej półrocznej przerwie od jazdy ponownie wsiadł na motocykl, jakby nic się nie stało – i nareszcie mógł znów trenować swoje backflipy. W międzyczasie jego mentor Petr Kuchar zaczął nazywać swojego młodego podopiecznego „Czeskim Pastraną” i nawet „pożyczył” jego przydomek, tak więc „zazracne dite” to obecnie nie jedyne czeskie określenie „cudownego dziecka” - czasem wystarczy powiedzieć „Pilát”.


Nietrudno zdiagnozować nieuleczalną obsesję Petra Piláta: jest zakochany w motocyklu. „Nie sądzę, żeby można było wyleczyć go z tej obsesji” - mówi motocrossowy guru Petr Kuchar. Nawet kontuzje nic tu nie zdziałają...