To popularne ostatnio powiedzenie sprawdza się także w wypadku imprez osiemnastkowych. Dwie Kasie i Kamila uparły się, że będą mieć wyjątkowe urodziny i, jak to rodowite warszawianki, dopięły swego!
Solenizantki urządziły imprezę w … byłej wytwórni alkoholi „Koneser” na warszawskiej Pradze. Przybyło ponad 250 gości, którym nie straszne były opowieści o tej dzielnicy i gotowi byli zaryzykować zdrowie, by godnie uczcić wejście koleżanek w pełnoletniość.
Na stołach dominowała strawa godna prawdziwego cwaniaka, czyli kiszone ogórki, bigos i smalec..... Pokrzepieni poczęstunkiem goście tłumnie ruszyli na parkiet, nad którym panował DJ Pewex, grający konkretną mieszankę disco house. Każdy komu chilowo potrzebny był odpoczynek mógł skorzystać z wygodnych kanap i Playstation usytuowanych w specjalnej strefie- chillout. Świętowanie trwało do białego rana .... i z pewnością w pamięci uczestników , Praga nie pozostanie już taka straszna:)
Komentarze
Dodaj komentarz